Mam poznać przyjaciela Romana

mieszkania kraków |Firma |Opera Mini

„Mam poznać przyjaciela Romana ze szkolnej ławy — Witolda Zalewskiego. Witold ranny w partyzantce leży jeszcze w szpitalu. Gdy się trochę podkuruje, przyjedzie do Konstancina. Do drugiego swojego przyjaciela, Stacha, Roman napisał krótko „Jeśli cię to interesuje — ożeniłem się". Ja jeszcze nikogo nie zawiadomiłam o swoim wyjściu za mąż. Podobno Zbyszek Stolarek musiał zwiewać z Radzynia i jest w Warszawie. Ma wkrótce przyjechać jego matka i brat Jurek. Chętnie zobaczyłabym się z panią Marią. Wyobrażam sobie, ile zmartwienia ma o swoich synów. Być matką w tych czasach, cóż to za męki! I jakie dzielne są te nasze matki, nigdy im nie zdołamy dorównać.
Jedziemy nad Wisłę. Roman wiezie na rowerze Jędrka, Halinka pedałuje sama, Jarek męczy się ze mną. Tamci pojechali przodem, Jarek zatrzymuje się przed majątkiem Obory. Brama otwarta, zwożą zboże do stodół. Róż pełno przed białym domempałacem, wybudowanym za czasów Sobieskiego dla siostry Marysieńki. Ctare drzewa, przezroczysta sadzawka, kwiaty, cisza... Wychodzi nam na spotkanie dorodna dziewoja o prześlicznej cerze białoróżowej róży. To hrabianka Anna Potulicka. Nic do hrabianki niepodobna, nic też do swego brata JankaRafała. Nie ma go w domu. Dostajemy po kubku chłodnego mleka. Jarek poszeptał z dziewczyną coś o Rafale i dopędzamy naszą wycieczkę. Jest słońce, szeroka Wisła, śmiech Jarka i Halinki, trochę kąpieli, siedzenie w wiklinie. Robimy zdjęcia. Roman już nie wie, z jakiej strony mnie fotografować. Będę musiała sprawić ze trzy albumy, aby zdjęcia pomieścić. Te sprzed willi, te z nad rzeki Jeziorki i z wiosennej wycieczki do lasu. Była wtedy siostra Jarka, panna Krystyna i pan Leon, syn lokatorki z góry. Paliliśmy ognisko. Jak w partyzantce — cieszył się Jędrek. Jakoś ładniej było wówczas. A teraz i słońce jest inne, i Wisła.“(9)

<<<< Sędzia Hanke a także | Dalej - perły różowe >>>>

Hostele poznań |Intel ma wątpliwości |alveo